Monnari opublikowało miesięczny raport sprzedażowy

foto: flickr, GPW

Po środowej stabilizacji, krajowy rynek powrócił wczoraj do wzrostów, przy niewielkich zmianach na rynkach europejskich ogółem. Z perspektywy technicznej, najbliższymi oporami dla WIG20 wydają się być okolice 2330 – 2340 punktów, tj. lokalnych szczytów z kwietnia i maja, do których indeks powoli się zbliża. Tezę o istotnej roli kapitałów zagranicznych w obserwowanym w czerwcu odbiciu krajowego rynku, głównie w obrębie spółek o największej kapitalizacji, wspierają wczorajsze informacje Bloomberga, iż UBS podniósł rekomendację dla polskich akcji do „przeważaj”, wskazując na solidne fundamenty gospodarcze. Dodatkowym czynnikiem generalnie pozytywnym dla rynków wschodzących jest obserwowana od końcówki maja korekta spadkowa na dolarze (istotne dla waluty będzie przyszłotygodniowe posiedzenie FED). Stanach Zjednoczonych, wczorajsza sesja przyniosła umiarkowaną realizację zysków w sektorze IT (NASDAQ Comp. po serii ustanawiania nowych rekordów z ostatnich dni, cofnął się o 0,7%) oraz niewielkie zmiany indeksu S&P500.

Po zamknięciu wczorajszej sesji, Monnari opublikowało miesięczny raport sprzedażowy. Wg wstępnych informacji, dynamika sprzedaży towarów w maju br. wyniosła ok. -2,1% rdr (jest to najlepszy wynik w ujęciu rocznym w bieżącym roku, mimo to dynamika w dalszym ciągu jest ujemna). Dla porównania, dla danych zagregowanych za okres od stycznia do maja 2018 r., przychody ze sprzedaży towarów spadły o ok. 8,5% rdr.

W kalendarium na dziś uwagę zwraca m.in. opublikowany już niższy od rynkowego konsensusu odczyt dynamiki niemieckiej produkcji przemysłowej za kwiecień, ponadto agencja Fitch podejmie decyzję ws. polskiego ratingu (wskazuje się na oczekiwania możliwego podniesienia perspektywy ze stabilnej do pozytywnej), a z perspektywy globalnej istotny może okazać się szczyt G7 w Kanadzie, gdzie temat rozmów zdominować mogą kwestie napięć handlowych Stanów Zjednoczonych z resztą świata. /Paweł Szewczyk/

BM Alior Bank

Reklama

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*